Dziękuję za zaproszenie przez Kamila na Miszczostwa w charakterze sędziego. Dopiero sędziowanie na turnieju pozwala na praktyczną naukę zasad gry oraz "oczyszczenie" umysłu z własnych wyobrażeń i naleciałości z innych systemów. Jak często wspominałem w rozmowach z graczami, ja nie znam zasad na pamięć (zwłaszcza zasad specjalnych armii, którymi nie gram). Wydaje mi się, że mam zdolność odnajdywania konkretnych zapisów.
Bardzo ważne jest, to że sędzia nie gra i nie ulega emocjom związanym z grą. Często gracz był pewny swojej interpretacji, mimo tego, że czytał zasady, które wskazywały na coś przeciwnego. Bardzo dobrze to rozumiem, ponieważ jedyny błąd, który popełniłem (przynajmniej taki, który sam odkryłem) był spowodowany presja czasu i niedoczytaniem zasad punktacji. Choć wiem jak powinno się liczyć straty zgodnie z zasadami, to policzyłem po swojemu.
Poziom kultury graczy, którzy prosili o interwencje było niespotykany w porównaniu z turniejami wielu innych systemów. Poziom znajomości zasad nie budził zastrzeżeń. Taj jak już napisałem, w emocjach zapomina się podstawowych zasad i często wystarczyło przeczytać konkretny fragment z podręcznika, co rozwiązywało sytuacje.
Postaram się opisać te sytuacje, które utkwiły mi w pamięci. Zwykle będą to sytuacje, które nie zdarzyły mi się jako gracz albo często się powtarzały (czyli stanowiły problem dla graczy).
piątek, 27 marca 2026
Podsumowanie OMK V - spojrzenie sędziego
niedziela, 28 września 2025
Pola Chwały 2025 - dzień drugi
Plan minimum wykonałem w pierwszy dzień (nie przegnać wszystkiego i dobrze się bawić). Na drugi dzień zakładał jedną wygraną, żeby być powyżej środka.
Pierwsza gra z Janem, najstarszym synem Piotra, z którym grałem pierwszą bitwę w turnieju. Janek wystawił Kozaków z 44 PS. Ja pierwszy raz zmieniłem rozpiskę (rajtaria S za dragonię M) na 50 PS.
niedziela, 6 października 2024
Pola Chwały - Bitwa Piąta - Tatary 59 PS
Po raz drugi grałem z Tatarami prowadzonymi przez Dominika. Skład identyczny jak w mojej drugiej bitwie. Tym razem wystawiłem Obronę Terytorialną za 53. Gra na totalnym luzie. Byłem pewny, że Tatarzy rozjadą Prusaków. Okazało się, że gdyby nie moje błędy w rozstawieniu i to, że nauka z gry z Tatarami poszła w las mogło być lepiej.
sobota, 5 października 2024
Pola Chwały - Bitwa Czwarta - Korona 59 PS
Bardzo się ucieszyłem, że kolejną bitwę gram z Konradem. Kilka razy już umawialiśmy się na granie u Miszcza i nigdy nie trafiliśmy na siebie. Ciekawy byłem, czy uda mi się poradzić sobie z husarią. Spodziewałem się Zgrupowania Hetmańskiego na 60+. Konrad zaskoczył mnie i wystawił się o punkt taniej. Wydaje mi się, że to było kluczem do wyniku w bardzo wyrównanej grze.
piątek, 4 października 2024
Pola Chwały - Bitwa Trzecia - Moskwa 53 PS
Trzeci bitwa z Moskwą Kamila KarWinoX-a. Graliśmy raz na 2 Miszczostwach na podjeździe. Wtedy grałem Dania i sromotnie przegrałem. Postanowiłem zmienić rozpiskę na mniejszą i zagać Prusami za 53 PS. Okazało się, że mamy równe siły i gramy Kluczowe Pozycje. Rzut kością zdecydował, że byłem Niebieski i miałem bliżej do znaczników. Wydaje mi się, że to zaważyło na wyniku.
czwartek, 3 października 2024
Pola Chwały 2024 - Bitwa Druga - Tatarzy 59 PS
Kolejną bitwę miałem rozegrać z Tatarami. Nie grałem z tą armia i miałem spore obawy. Postanowiłem wystawić Zgrupowanie Brandenburskie z wyższą niż pruskie Motywacją (czyli normalną na 8) i Morale jednostek na 6 (a nie 5). Graliśmy Kluczowe Pozycje i tu różnica 1PS spowodowała, że musiałem atakować drugi znacznik. Wydaje mi się, że gdybym miał go bliżej, byłoby mi zdecydowanie łatwiej trzymać linię. Nieznajomość przeciwnika też zrobiła swoje. Nawet nie zorientowałem się, która jazda to jazda doborowa i jaka masakrę może zrobić.
wtorek, 1 października 2024
Pola Chwały 2024 - Bitwa Pierwsza - Kozacy 40 PS
Pierwszą bitwę miałem zagrać z Arkiem. Bardzo się z tego ucieszyłem, ponieważ nie grałem jeszcze
z Arkiem, ani z Kozakami. Bałem się scenariuszy za 10PS, więc wystawiłem Zgrupowanie Obrony Terytorialnej za 53PS. Okazało się, że Arek i tak ma komplet scenariuszy bo wystawił się na 40 PS. Wybrał jednak Potyczkę z Fortelami i Efektami za 13 PS.
czwartek, 15 lutego 2024
Drugie Miszczostwa Krakowa - Bitwa 4
Ostatnia bitwa. Przyznam, że już byłem zmęczony (jak wszyscy). Znowu trafiłem na Moskwę. Tym razem Zasieczna Straż. Pierwszy raz byłem Czerwony. Zmieniłem rozpiskę, gdzie zamiast Muszkieterów duńskich S miałem Rajtarów duńskich M. Na Moskwę trzeba brać więcej. Nowy był też scenariusz Forpoczta. Miałem całkiem dobry plan n rozegranie tego scenariusza, ale oczywiście zmodyfikowałem go w ostatniej chwili.
wtorek, 13 lutego 2024
Drugie Miszczostwa krakowa - Bitwa 3
Miałem możliwość poznać osobiście Pawła Cwalinę, z którym wcześniej spotykałem się on-line na grupie testerskiej. Okazało się, że obaj gramy Danią. moja rozpiska różniła się tylko mniejszą jednostka muszkieterów.
- Uwaga ! To gangsterzy !.
- Nie Egon. To jacyś eleganccy goście.
- Nie widzicie chłopaki ? To tylko lustro.
Na dzień dobry dowiedziałem się, że warto poznać zasady armii, która gram. Oczywiście zasady znałem, tylko niedokładnie przeczytałem Z królewskiego arsenału nie dotyczy muszkieterów duńskich, a Zatrute studnie wymuszają początkowy Rozkaz - Reorganizacja. Tak mnie to zakręciło, że w pierwszej Rundzie Zbierałem po 1D z jednostek, które miały ich po 2D i Rozkaz Reorganizacja.
Paweł również wiedział jak rozstawić znaczniki gdy jest się Czerwonym w scenariuszu Kluczowe Pozycje. Tym razem odpuściłem sobie Znacznik w rogu stołu.
Drugie Miszczostwa Krakowa - Bitwa 2
Druga bitwa z Moskwa Wasila. Bardzo się ucieszyłem ze spotkania z Adamem. Na Polach Chwały dostałem od niego łupnia i liczyłem na rewanż.
Armia Moskiewska jest pełna wdzięku jak na załączonym zdjęciu.
niedziela, 11 lutego 2024
Drugie Miszczostwa Krakowa - Bitwa 1
Relację z turnieju rozpocznę od wielkich podziękowań dla Organizatora. Kamil to Primus Inter Pares.
Nie będę się rozpisywał, bo kto był, ten widział i długo nie zapomni (aż do Letnich Miszczostw).
Podziękowania należą się również tym, którzy przybyli z daleka (dojechałem na turniej tramwajem), w szczególności moim szanownym przeciwnikom.
Wciąż nie mogę się zdecydować na armię. Zasób modeli odgranicza wybór z Podręcznika Armie I. Tym razem chciałem spróbować Królestwa Danii i Norwegii, której Podjazd Obrona Lokalna ma świetne zasady. Wydaje mi się, że w obecnej edycji nie ma lepszych, czy gorszych armii. Każda ma sporo zalet, ale też i wad. Daje to spory wybór i dobranie optymalnej dla siebie armii lub próbowanie innych. Podoba mi się zwłaszcza różnorodność w armiach zachodnich, które są oparte na bardzo podobnych jednostkach. Natomiast już wybór rozpisek na poziomie armii czasami jest jednoznaczny. tak jest w przypadku Danii, gdzie Obrona Lokalna był dla mnie oczywistym wyborem na turniej (ze względu na większą uniwersalności), w porównaniu z Podjazdem w Holsztynie (choć nim tez można grać z sukcesami, ale raczej na konkretnego przeciwnika).
Zasady mam już całkiem opanowane, niestety często zapominałem o pewnych zapisach.- "Oni hymn znają, ale nie umieją".
Oczywiście popełniłem również sporo prostych błędów. Również wpływ na wyniki miały lepsze rzuty w kluczowych sytuacjach.
niedziela, 24 września 2023
Turniej Pola Chwały - Niepołomice 2023
Na turniej w Niepołomicach przygotowałem dwie rozpiski:
Obronę Terytorialną za 52 PS, z przeznaczeniem na armie mniej mobilne (zachodnie i Kozaków).
Zgrupowanie Brandenburskie za 59PS, an armie mobilne.
Bałem się, że trafię na dużo mniejsze armie, które wybiorą scenariusze za 5-10PS, dlatego starałem się oszczędzać każdy punkcik.
Pierwsza gra z Wasilem i jego Moskwą.
Bardzo się ucieszyłem, bo z Wasilem jeszcze nie miałem przyjemności zagrać (z Moskwą też). Byłem o 4 PS słabszy.
Potyczka, czyli kto pierwszy zniszczy jednostkę przeciwnika. Moim błędem było zajęcie wioski i wystawienie się na zmasowany ogień piechoty i dział moskiewskich. Kolejny błąd to szarża na kozaków służebnych. Wydawali się łatwym kąskiem dla rajtarów weteranów. Szybko się nauczyłem, że wyjście pojedyńczej jednostki przed linie kończy się jej zagładą.
Uderzyłem na lewym skrzydle, ale nie udało mi się przebić przez rajtarów moskiewskich (zostali na ostatnim punkcie). Jeszcze dzieci bojarskie wyszły na moja flankę i rozbili drugą jednostkę muszkieterów. Na koniec straciłem jeszcze jedną rajtarię i przekroczyłem połowę straconych jednostek.
Wynik 13-3 dla Moskwy. Czas gry 2,5 godziny.
Statystyki jednostek w 2 edycji są bardzo podobne. Moskwa strzela jak Szwecja, tylko nie ma weteranów.
Wydaje mi się, że zostałem zwałowany, bo Broń Drzewcowa odbiera impet tylko z rozkazem Obrona. Na pewno ja zwałowałem Wasila, bo wystawiłem trzeciego dowódcę (miał się pojawić w Zgrupowaniu Brandenburskim).
Przestałem robić zdjęcia, ponieważ przy słabym oświetleniu mój telefon nie daje rady.
Kolejny przeciwnik, z którym nie miałem jeszcze przyjemności zagrać i kolejna nowa dla mnie armia.
Cezary i testowana przez niego Kurlandia. Zagraliśmy ten sam scenariusz - Potyczka. Wybrałem tą sama rozpiskę.
Cezary wystawił na jednej flance rajtarie (najemna i kurlandzką). W centrum działa i piechotę w lesie. Na drugiej flance jednostki litewskie - jazdę tatarską i kozacka z rohatynami.
Bez skrupułów wykorzystałem zlekceważenie przez przeciwnika rajtarii pruskiej i udało mi się złapać jazdę tatarską po aktywacji. Nie wyszedł im test na Odskok i zostali zniszczeni. Miałem już zwycięstwo.Cezary spróbował obejść moją flankę. Ostrzałem z dział, rajtarii i w walce zniszczył mi jednych rajtarów,a ja mu rozstrzelałem rajtarów kurlandzkich.
Wynik 11-3 dla Prus.
Przyszedł czas na zmianę rozpiski, ponieważ na trzecią grę wylosowałem Turcję zk1944, z którym tez jeszcze nie grałem. Znowu Potyczka.
Wylosowany stół bardzo sprzyjał armii strzelającej (wzgórza, rozmokły grunt i lasy). Sprzyjał, to mało powiedziane. Chciałbym zawsze grać na takim.
Tym razem naprawdę miałem czym powalczyć. Zgrupowanie Brandenburskie to same oddziały najemne, ale byłem silniejszy o 7PS.
Zbyszek nie chciał się pchać przez lasy i ustawił się w dwóch liniach. Wykorzystałem, to i ostrzelałem czym się dało pierwszy oddział sipahów. Zmusiłem do wycofania i ścisku, a potem dobiłem. Zbyszek zapomniał o jakiejś swojej zasadzi (nie mogę sobie przypomnieć), która by go ratowała. Zapomniał te, że w 2 edycji gramy tylko 5 rund i zaszarżował w ostatniej. Ustałem wszystkie walki, ale w kolejnej rundzie mógłbym się posypać. Turcja musi szarżować, nawet bez impetu mogła mnie przełamać. brakło na szczęście rundy.
Zagraliśmy dwie godziny. Bardzo szybka gra 9-4 dla Brandenburgii.
Kolejna gra zapowiadała się bardzo ciekawie. Znowu nowa armia i nieznany gracz aż z Lublina (szacunek za wytrwałość).
Tak jak się spodziewałem Cesarstwo będzie słabsze. Łukasz zrezygnował z 3 dowódcy i był o 5PS słabszy od Obrony terytorialnej. Graliśmy Kluczowe pozycje i za Fortel jeden znacznik znalazła się w jego stafie rozstawienia, a drugi był tylko w 4 calach, co pozwoliło na jego kontrole do końca.
Stół z trzema strukturami. Ktoś ma poczucie humoru!
Dwa działa bardzo ułatwiały tą kontrole. Bałem się zagrać agresywnie na całej linii, a próbowałem ataku z jednej flanki. Udało mi się zniszczyć jednostkę kirasjerów, ale niesamowity strzał z działa (3 trafienia z przerzutem za daleki zasięg) spowodowały, że tez straciłem jednostkę. Łukasz zrobił błąd i zaatakował moje pozycje (chyba chciał przejąc trzeci znacznik) samotna jednostka kirasjerów. Dostał dwa razy z kartaczy na flankę ze średniego działa. Wszystkie trafienia weszły, wydawało się, że nie ma możliwości zdać testu Morale na zagrożeniu 7. Udało się to dwa razy pod rząd!
Wynik 8-6 pozwolił Łukaszowi wskoczyć na podium. Wielkie brawa!
@Łukasz. Gdzie można kupić takie kości. :) Pozdrowienia dla żony, dzieci i teściowej. :)
Jestem zachwycony turniejem. Trafiłem na ludzi (z wyjątkiem ostatniej gry), których znam od dawna, a nie miałem okazji z nimi zagrać. Nie trafiłem ani razu na RON. Same egzotyczne, dla mnie, armie. Wszystkie gry w świetnej atmosferze. Bez ciśnienia na wynik (no może poza ostatnią, w końcu gra o tron:) ).
Obawiałem się, dużo mniejszych armii, ale po turnieju nie mam obaw na podkręcenie o jakieś 5 PS rozpisek. Armia Brandenburgii ma świetny klimat i bardzo przydatne zasady specjalne. Jest to typowa armia strzelająca i defensywna. Nie da raczej wysokich wyników, ponieważ nie ma czym gonić rozbitego przeciwnika. Musi tez uważać, jeżeli wróg nie podejdzie w zasięg ognia i sama musi do niego się zbliżyć. Wtedy tylko mogą pomóc tereny odbierające impet. Trzeba trzymać się w kupie i jednostki muszą się nawzajem osłaniać. Nie ma wychodzenia przed szereg.
Jeszcze raz wielkie dzięki dla moich przeciwników oraz dla ekipy WG za organizację turnieju 20 kilometrów od domu.
środa, 13 października 2021
Dariusz wojennych przypadków Eliasza Demutiga - rozdział 3
Kiedy to się wreszcie skończy. - westchnął Barnaba.Ostatnia horda kozacka okazała się tylko strażą przednia potężnej armii. Tym razem trzeba się będzie pospieszyć. - pomyślał Eliasz patrząc na pole bitwy. Musimy szybko zająć las i położyć ogień dział na przejścia przez błota, a jazda niech kontroluje prawą flankę i w dogodnej sytuacji uderza. Zapomniał, że już nie jest oficerem. Oczywiście ich dowódca pułkownik Knothe zrobił na odwrót.
czwartek, 30 września 2021
Dariusz wojennych przypadków Eliasza Demutiga - rozdział 2
Drugi dzień maszerowali w strugach deszczu. W nocy nie spali. Nie było suchego miejsca, gdzie mozaraby rozbić namioty. Przemoczeni i zmarznięci stanęli w szyku. - Podobno idzie na nas horda Kozaków. Ich wojenny okrzyk to: Job twoju mać, co znaczy Boże chroń Królową. - Głupi Kristoff jak zwykle udawał, że wszystko wie i zna się na wszystkim. - Zamieniłeś się łbem ze swoim reniferem, Kristoff - gromki śmiech przeszedł przez szereg muszkieterów. - Na szczęście młody (tak nazywali swojego dowódcę młodzika Carla von Plessena) został na kwaterze i suszy przemoczone gacie. Eliasz zaśmiał się z innymi. Kiedyś, za obrazę oficera skazywał na powieszenie. Gdy sam został pospolitym żołnierzem uważał oficerów za coś podobnego do drzazgi w życi. Im mniejszy tym mniej uwiera. Von Plessen przynajmniej był nieszkodliwy, zwłaszcza, że rzeczywiście na nadążył za oddziałem. - Dalej chłopcy, byle do lasu - Barnaba potrafił zastąpić oficera.
środa, 29 września 2021
Dariusz wojennych przypadków Eliasza Demutiga - rozdział 1
Eliasz Demutig z przyzwyczajenia wyprzedzał szereg jeźdźców. Ciężka ręka w skórzanej rękawicy złapała za cugle jego konia.- Przed gospodarza nie leź, Kruku. - To Barnaba jedyny towarzysz, który znał jego stare przezwisko. Raben - Kruki, tak nazywali go jego byli podwładni. Ale z nich tylko Barnaba pozostał jeszcze przy życiu. To dlatego, że dla zdobycia zasług i awansów na kolejne stopnie, Eliasz szafował życiem swoich żołnierzy. za jego oddziałem zawsze podążało stado kruków - padlinożerców.
Były major, zdegradowany do szeregowego muszkietera, dzięki umiejętności jazdy konnej został przydzielony do podragonionych muszkieterów. Razem z Barnaba, starym żołnierzem, jedynym oprócz wyższych oficerów, który znał niechlubną przeszłość Eliasza.
- Nie pędź do przodu. Kula znajdzie cie nawet w ostatnim szeregu.
czwartek, 31 października 2019
V Turniej krakowski - Korona 11PS - Furaż
środa, 30 października 2019
V Turniej Krakowski - Turcja - Garnizon przygraniczny - 9PS 1Przemo1
Ja wystawiłem to samo co w pierwszej bitwie.
poniedziałek, 28 października 2019
V Turniej krakowski - Podjazd turecki 9PS Alek
Ja cały turniej zagrałem wczesnym podjazdem koronnym za 13PS
Pułkownik ####
rotmistrz #
6 pancernych z roatynami
6 kozaków
3 kozaków z rohatynami
3 doborowych pancernych
2 jazdy tatarskiej
2 dragonów
poniedziałek, 1 lipca 2019
Gosiewski kontra wojsko niepłatne i skore do buntu
W zwiadzie miałem spora przewagę. Wziąłem decydujący moment, dalekie obejście i forsowny marsz.





