Car Aleksy I wykorzystuje osłabienie Rzeczypospolitej (kozacy, wojna polsko-rosyjska, potop szwedzki), aby wyjść na Bałtyk. Wysyła ekspedycję wojskową drogą morską, eskortowaną przez flotę holenderskich najemnych kaprów wynajętych z Archangielska.
Cel to uderzyć w słabą flankę Szwecji, zająć porty południowej Skanii i stworzyć „moskiewskie przedbałtyckie kraje”.
Dania planuje wykorzystać potop i odzyskać Skanię – ale nagłe lądowanie Moskali zmienia sytuację. Kopenhaga widzi w nich uzurpatorów na duńskiej ziemi, nawet jeśli walczą przeciw Szwecji. Moskwa liczy na wykorzystanie duńsko-szwedzkiej wrogości i zdobycie przyczółka bez otwartego konfliktu z Danią. Nie udaje się.
W sierpniu 1657, gdy Niels Juel formuje swoje skåńskie zgrupowanie, oddziały wojsk moskiewskich już operują na pograniczu Skanii i Blekinge, grabiąc duńskie posiadłości i przygotowując się do marszu na Lund i Malmö.
Osłabiona wojną Szwecja usiłuje skierować zagrożenie z Rzeczypospolitej na zachód. Toleruje lądowanie moskiewskich oddziałów, ale ich nie wspiera. Liczy, że Moskwa i Dania wykrwawią się nawzajem. Tajnie posyła przewodników, mapy i zaopatrzenie rosyjskim ekspedycjom.
